Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Prezydent rasista, czyli ciekawostki o Botswanie, kraju słoni i diamentów

50 764  
278   42  
W 1966 roku Botswana była wyjątkowo biednym krajem, jednym z najbiedniejszych i najsłabiej rozwiniętych na świecie. Bogatsze od Botswany były nie tylko Zambia, Afganistan, czy Republika Środkowej Afryki; tylko sześć z notowanych wtedy przez bank światowy państw miało niższy produkt krajowy brutto per capita.

#1. Z najbiedniejszych do najbogatszych

Tuż po ogłoszeniu niepodległości odkryto wielkie złoża diamentów. To, obok dobrego zarządzania, stało się przyczynkiem sukcesu kraju, który dziś uważany jest za najmniej skorumpowany w subsaharyjskiej Afryce, jeden z najstabilniejszych, najbezpieczniejszych i najlepiej rozwiniętych. Między 1966 a 1999 rokiem średni roczny przyrost PKB wyniósł 9% rocznie – to najwyższa średnia na świecie. Dziś produkt krajowy brutto Botswany na głowę mieszkańca należy do najwyższych na kontynencie i jest wyższy niż w niektórych państwach europejskich, np. w Serbii, czy Czarnogórze.

Diamenty nadal przynoszą prawie połowę przychodów kraju, a państwo jest ich największym eksporterem na świecie, jeśli liczyć wartość, nie ilość kamieni.


fot. wikipedia

#2. Prezydent Ian Khama zdobył tytuł największego rasisty roku... Choć sam pochodzi z mieszanej rodziny

Ian Khama zdobył ten mało zaszczytny tytuł w 2016 roku, a przyznała mu go organizacja Survival International, która działa na rzecz praw tubylców we wszelkich zakątkach świata. Przyznanie tej nagrody jest o tyle przewrotne, że ojciec Iana Khamy był czarny, a matka... biała. Z tego powodu i związanych z tym prześladowań w Botswanie rodzina prezydenta musiała wyjechać z kraju do nieco bardziej tolerancyjnej Wielkiej Brytanii, gdzie urodził się Ian.

Spytacie może jak mając ojca, którego zmuszono do migracji za związek z białą kobietą można zdobyć tytuł rasisty roku? I to w erze Donalda Trumpa? Dla chcącego nic trudnego. Botswanę zamieszkuje licznie grupa etniczna San. San są dość mocno przywiązani do stylu życia pierwszych ludzi (od których podobno się wywodzą) co niezbyt podoba się prezydentowi.

Khama uparcie odmawia San praw do ziemi, którą zajmują od tysięcy lat, nazywając ich styl życia „wstecznym” i „prymitywnym”. Zdaniem Survival International Khama wyraźnie sugerował, że są oni niżej w drabinie ewolucyjnej niż pozostali ludzie i czeka ich wymarcie. Sprawa nabiera rumieńca kontrowersji, biorąc pod uwagę, że jednym z elementów życia San jest polowanie na zwierzynę, co prezydent nazywa kłusownictwem. Kto ma rację? Trudno powiedzieć. Dość rzec, że właśnie w 2016 roku botswańscy policjanci oddali strzały do grupy polujących San, następnie aresztowali ich, rozebrali do naga i pobili. Botswański rząd uparcie też ignoruje wyrok sądu, który orzekł, że przegnani San mają prawo wrócić na swoją ziemię.


fot. wikipedia

#3. Botswana jest dumną posiadaczką najkrótszej granicy świata

To mierząca 150 metrów długości granica z Zambią, na rzece Zambezi. Biorąc pod uwagę, że miejsce znajduje się na na pograniczu Zambii, Zimbabwe, Botswany i Namibii można tu niekiedy złapać sygnał sieci komórkowych ze wszystkich czterech krajów.


fot. Tadeusz Michrowski

#4. Według Transparency International Botswana jest postrzegana jako najmniej skorumpowany kraj Afryki, mniej niż wiele państw europejskich

Gorzej od tego afrykańskiego kraju (35. pozycja) wypadają między innymi Litwa (38.), Hiszpania (41.), Czechy (47.), Chorwacja (55.), Węgry (57.), czy Włochy (60.). Ranking tworzony jest na podstawie 13 źródeł w tym danych Banku Światowego i opinii czołowych biznesmenów.

Wciąż jednak botswańscy policjanci rozmowę o mandacie zaczynają od: „Spokojnie, dam wam zniżkę”.


Czasy, gdy mity o zacofaniu technologicznym Afryki były prawdziwe dawno minęły. Niestety.

#5. Firmy transportowe zakazują kierowcom jeździć po zmroku z obawy przed zwierzyną na drogach

Nie chodzi jednak tylko o krowy, osły, czy psy. W Botswanie niczym nadzwyczajnym nie jest spotkanie przechodzącego przez drogę słonia, żyrafy, bądź stada zebr. Zwłaszcza na północy, w okolicach parku narodowego Chobe. To i niepewna kondycja dróg sprawiają, że wiele firm transportowych nakazuje swoim kierowcom przystanek w najbliższym mieście, gdy tylko zapadnie zmrok.


fot. Tadeusz Michrowski

#6. W Botswanie nie wolno jeść słoni... A jednak się to robi

Licząca około 130 tysięcy osobników – najwięcej na świecie – populacja słoni jest dumą tego południowoafrykańskiego państwa. Kraj pilnie strzeże swojej fauny, turysta nie może więc zjeść mięsa zabitego na ten cel słonia. Naturalnie przy tak ogromnej ilości zwierząt (mówi się nawet, że niektóre rejony Botswany są „przesłonione”) spora liczba z nich pada z przyczyn naturalnych. Padlina to już inna historia i Botswańczycy, którzy dotrą do słonia przed sępami mogą raczyć się rzadkim posiłkiem. Podobno mięso wymaga bardzo długiego przygotowania, nawet kilkudniowego, ale po odpowiedniej obróbce jest doskonałe.


Niepiękny to widok (a co dopiero woń), ale zapowiada ucztę nie tylko dla sępów.
fot. Tadeusz Michrowski

#7. Przez pierwsze 11 lat istnienia Botswana nie miała sił zbrojnych

Za rezygnacją z armii leżała świadoma decyzja rządu: nie widząc bezpośrednich zagrożeń postanowiono skoncentrować na walce z biedą i rozwoju ekonomicznym kraju, nie obciążając budżetu zbędnymi wydatkami. W latach siedemdziesiątych wybuchła jednak wojna w Rodezji (dziś Zimbabwe), pogorszyła się również sytuacja w RPA. Kolejne naruszenia granicy Botswany przez siły zbrojne obu tych państw sprawiły, że władze w Gaborone zdecydowały się stworzyć siły zbrojne. Te koncentrują się dziś na walce z kłusownikami i reagowaniu w wypadku klęsk żywiołowych.


fot. Armyrecognition.com

* * * * *
Więcej o Afryce znajdziecie na fanpage’u Tadeusza pod tym linkiem: https://www.facebook.com/Tadek-Vblog-142046122802...

Ruszyła także aplikacja do programu, dzięki któremu artykuł ten pisany był z doświadczenia, nie wikipedii: https://pah.org.pl/glen/

Oglądany: 50764x | Komentarzy: 42 | Okejek: 278 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.04

18.04

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało